Menu Zamknij

Wyprawa do Jurczyc - kadeci na szlaku gen. Józefa Hallera

NOWY TARG – JURCZYCE. Niebanalne spotkanie z historią było udziałem klas pierwszych z Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego dla Młodzieży w Nowym Targu. Kadeci udali się do Jurczyc – rodzinnej miejscowości generała Józefa Hallera.

Przyszły „Błękitny Generał” urodził się bowiem 13 sierpnia 1873 roku w Jurczycach pod Krakowem, jako jedno z siedmiorga dzieci rodziny ziemiańskiej o silnych tradycjach niepodległościowych. Ojciec, Henryk, brał udział w powstaniu styczniowym, dziadek zaś w listopadowym. 9-letni Józef wraz z całą rodziną przeprowadził się do Lwowa. Od najmłodszych lat zdradzał zainteresowania wojskowością, co zaowocowało studiami na wydziale artylerii Akademii Technicznej w Wiedniu. Po zakończeniu nauki rozpoczął służbę w lwowskim 11 pułku artylerii polowej. Około 1908 roku, na własną prośbę, zakończył służbę w cesarsko-królewskiej artylerii, angażując się w pracę społeczną i niepodległościową. Związał się wtedy między innymi z ruchem skautowym i Towarzystwem Gimnastycznym „Sokół”.

O tym wszystkim oraz o wielu innych historiach związanych z gen. Józefem Hallerem opowiadał zaprzyjaźniony ze Szkołą pan Adam Woźniczka, oprowadzając kadetów po dworku, który onegdaj należał do rodu Hallerów, później do Uniwersytetu Jagiellońskiego, a teraz znajduje się w rękach prywatnych.

Pan Adam, ubrany w replikę munduru generała, zakończywszy oprowadzanie kadetów po dworku, gościł ich w swojej posesji. Tam pokazywał prywatne zbiory przedmiotów należących do generała bądź używanych przez niego. Mocnym przeżyciem dla kadetów była możliwość wzięcia ich do ręki. Dopiero tutaj pan Adam mógł szczegółowo opowiedzieć o zgromadzonych eksponatach i pamiątkach, m.in. o lasce generała, sztandarze, złotych piórach itd. Mówił też o wielu zabytkowych przedmiotach, które generał sprzedawał będąc w Ameryce. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży przekazywał szpitalom, na leczenie polskich żołnierzy.

Spotkanie z historią generała Hallera na długo pozostanie w pamięci uczniów klas mundurowych. A kto wie – może w gronie zwiedzających dworek i izbę pamięci rośnie już przyszły generał…