Dzień Otwarty mundurowym Liceum – z frekwencyjnym rekordem!
NOWY TARG. To się wcześniej nie zdarzyło – podczas Dnia Otwartego w Prywatnym LO dla Młodzieży dyrekcja placówki musiała trzykrotnie (tylko w pierwszej turze) witać przybyłych uczniów.
Witał ich też osobiście komendant powiatowy Policji – młodszy inspektor Mirosław Strach. Tegoroczne wydarzenie pobiło frekwencyjne rekordy. Placówkę odwiedziło ponad 170 ósmoklasistów z szerokiego terenu.
Ulotki informacyjne kadeci rozdawali już przed wejściem.
Tam też witały przybywających policyjny samochód i motocykl.
Kilka sal przeznaczonych na prezentacje dosłownie pękało w szwach, a przed szkolną strzelnicą, gdzie instruktażu udzielała Małgorzata Kupczyk, tworzyła się kolejka.
Zainteresowaną młodzież trzeba było dzielić na grupy. Gdy jedna oglądała multimedialną prezentację prowadzoną przez majora Krzysztofa Tekiela, następne przechodziły przez klasy – zaaranżowane tak, by atrakcyjnie przedstawić poszczególne profile: wojskowy
, policyjny
i pożarniczy
.
Zanim jednak goście ze szkół podstawowych miasta i sąsiednich miejscowości, z rejonu Szaflar, Czarnego i Białego Dunajca, nawet Czarnej Góry, ochłonęli po dużej dawce wstępnych informacji – adrenalinę podniosły im niespodziewane pokazy technik samoobrony i interwencji.
Trzy pary kadetów pod okiem swojego mistrza Aleksandra Kozieła dały żywiołowy popis w takim tempie, że zaskoczeni ósmoklasiści szeroko otwierali oczy.
W sali pożarniczej sprzęt ratowniczy, gaśniczy, burzący, kombinezony ochronne, aparaty ochrony dróg oddechowych, prądownice, węże, apteczkę ratowniczą i nosze do transportu poszkodowanych w wypadkach drogowych prezentowali zarówno kadeci, jak i zawodowi strażacy. Tutaj też mundurowa młodzież prowadziła pokazy resuscytacji na fantomie.
Do sali wojskowej przyciągał gości godny uznania arsenał broni palnej – oczywiście bezpiecznej dla uczestników pokazów, bo rozkalibrowanej. Każdy chętny mógł przymierzyć hełm i poczuć ciężar kamizelki kuloodpornej.
Na największej powierzchni rozłożył się jednak profil wojskowy, dużą połać złożonych stolików zapełniając efektownymi replikami broni. Furorę robił zabytkowy RKM z lat II wojny. Prezenterami byli policjanci z wydziałów prewencji, kryminalistyki i drogowego – to też efekt porozumienia Szkoły zawartego z Komendą Powiatową Policji. Funkcjonariusz na czterech łapach – wyszkolony do szukania narkotyków owczarek belgijski Osa
– zebrał tyle wyrazów zachwytu, że powinno mu wystarczyć na rok…
Okazał się też bardzo „interaktywny” i przyjacielski.
Na multimedialnej tablicy wyświetlany był film promujący policyjną służbę, a mnóstwa ciekawych rzeczy można się było dowiedzieć bezpośrednio od funkcjonariuszy.
Co więcej – na Dzień Otwarty przyjechała również ze swoim sprzętem (m.in. robotem do przenoszenia ładunków i działania w niebezpiecznych dla człowieka warunkach) delegacja Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji.
Po tych prezentacyjnych i pokazowych emocjach część gości – przybyłych na Dzień Otwarty w klasowych grupach, z wychowawcami lub indywidualnie, pod opieką rodziców – wracała jeszcze do sali powitań, by w spokoju obejrzeć imponującą kolekcję mieczy samurajskich, śmiercionośnych strzał
i zbroję samuraja.
Ósmoklasiści wychodzili lekko oszołomieni mnogością prezentacji, która odzwierciedla aktywność Szkoły na różnych polach, także duże możliwości rozwijania indywidualnych talentów i zainteresowań kadetów.
Odczuwalne teraz zainteresowanie kształceniem się z myślą o wstąpieniu do służb mundurowych na pewno wynika z naszej sytuacji geopolitycznej, przedłużającej się wojny za wschodnią granicą i poczucia zagrożenia wspólnego wszystkim krajom Europy.
A dla mundurowej Szkoły może oznaczać rekrutacyjny boom.